Kontakt: Katarzyna Bartosiewicz tel. 663 801 437 Michał Wojciechowski tel.609 156 121

Visit Us On FacebookVisit Us On Linkedin

Osobą niepełnosprawną jestem od wielu lat. Śmiało mogę napisać,że pół życia spędziłam w szpitalach. Mam za sobą różne doświadczenia z życia szpitalnego. Zarówno te miłe jak i bardzo przykre.To o czym chcę dzisiaj napisać to o naruszaniu godności wobec pacjentów w szpitalach czy ośrodkach opiekuńczych. Moje spostrzeżenia wynikają z osobistych doświadczeń jak i obserwacji.Dla każdego z nas poczucie godności czy intymności jest jedną z najważniejszych potrzeb. Zgodzicie się ze mną? Często niestety w obliczu choroby czy wypadku zostajemy obdarci z intymności. Oczywiście są sytuacje,w których ratowanie życia jest najważniejsze i to czy jesteśmy ubrani czy rozebrani jest najmniej istotne. Jednak w momencie kiedy jesteśmy kompletnie bezradni i zależni od innych potrzebujemy czuć się ludźmi, kobietami, mężczyznami.Często spotykałam na swojej drodze osoby świeżo po wypadkach, dla których niepełnosprawność jest ogromnym szokiem i traumą. Ten moment w ich życiu  kształtuje ich na nowo, wtedy są najbardziej podatni na utratę godności i szacunku wobec siebie. Sytuacja, w której osoba jeszcze kilka godzin, dni temu samodzielna i niezależna ma  na sobie pampersa, założony cewnik a myta, ubierana, rozbierana jest przez zupełnie obcych ludzi czuje się bezsilna i poniżona. Wtedy czuje się kompletnie aseksualna. I to właśnie ten moment, jest kluczowy dla przyszłego jej stanu psychicznego. Tego jak zajmie jej akceptacja obecnego stanu i czy w ogóle kiedy kolwiek jej się to uda. Poza rodziną, przyjaciółmi i znajomymi to opiekunowie medyczni, pielęgniarki/pielęgniarze i fizjoterapeuci zajmujący się chorymi mają największy na nich wpływ. To oni mają bezpośredni wręcz intymny kontakt z chorym. Z perspektywy osoby niesamodzielnej i nie samoobsługowej wiem, że empatia i życzliwość ze strony osoby nam pomagającej są ogromnie ważne. A indywidualne podejście jest bardzo istotne. Wystarczy dobre słowo, odpowiedź „proszę” na nasze „dziękuję” czy „nie ma za co”- my naprawdę wiemy, że jest za co!

Zdaję sobie sprawę z tego, że praca opiekuna, pielęgniarki/pielęgniarza czy fizjoterapeuty to bardzo ciężka praca zarówno fizycznie jak i psychicznie i podziwiam ludzi, którzy się na nią decydują. Pamiętajmy jednak, że to praca z osobami , które nigdy nie chciały być chore i zależne od innych. W takiej pracy EMPATIA to słowo klucz! Tak jak pisałam wcześniej będąc w szpitalach spotkałam się z wieloma sytuacjami, nie tylko tymi nie przyjemnymi. Poznałam wielu niesamowitych ludzi, którzy są wręcz powołani do pracy z chorymi.
Właśnie stąd powstał Pomysł fundacji, fundacji, która ma na celu przygotować opiekunów medycznych / opiekunów osób starszych do pracy z osobami, które wymagają opieki. Będziemy prowadzić warsztaty i szkolenia, psychologiczne  i przygotowujące pracowników pod względem technicznym . Praca z osobami chorymi czy starszymi to duże wyzwanie, trzeba umieć zrozumieć potrzeby tych osób i postawić się w ich sytuacji. Trzeba mieć ogromne pokłady empatii, cierpliwości ale też wiedzy na temat ich potrzeb, jednocześnie jednak pamiętając o swoim komforcie pracy.

Chcemy też wspierać osoby niepełnosprawne oraz ich rodziny poprzez warsztaty motywacyjne i szkolenia. Udowodnimy, że niepełnosprawność utrudnia ale nie uniemożliwia normalnego życia i spełniania marzeń. Osoby pracujące z niepełnosprawnymi i rodziny pełnią bardzo ważną rolę w powrocie do zdrowia i nowego życia chorego. Ale też często same rodziny potrzebują wsparcia by móc sobie poradzić w nowej sytuacji. My to wsparcie zapewnimy.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Customized Social Media Icons from Acurax Digital Marketing Agency
Visit Us On FacebookVisit Us On Linkedin